Prostota, przypadkowy gest i odrobina geniuszu – tak w skrócie można opisać narodziny jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiej muzyki rockowej. Mowa o logo Jarocina, które od 1983 roku towarzyszy festiwalowi i stało się ikoną nie tylko dla fanów, ale i dla całego pokolenia.
Jak powstał legendarny znak?
Historia zaczyna się od wyzwania rzuconego przez Waltera Chełstowskiego, który zapragnął, by jarociński festiwal miał własne logo. Zadanie powierzono Zbigniewowi Szymańskiemu, który do współpracy zaprosił studentkę Akademii Sztuk Pięknych. Jak wspominał po latach we „Wspomnieniach Rówieśników Rock & Rolla”: „Postawiłem czerwoną kropkę, ona dorysowała czarną obwódkę. Tak powstał słynny znaczek”.
„Czerwoni w okrążeniu” – druga nazwa logotypu
Oficjalne logo szybko zyskało nieformalną, ale jakże trafną nazwę. To uczestnicy festiwalu, ci z pola namiotowego, ochrzcili je mianem „czerwoni w okrążeniu”. I tak prosta grafika na stałe wrosła w krwiobieg polskiego rocka, stając się symbolem buntu, wolności i muzycznej pasji.
Festiwal, który tworzyli ludzie
Jarociński festiwal to nie tylko koncerty, ale przede wszystkim ludzie i atmosfera. Logo, które powstało niemal przypadkiem, idealnie oddało ducha wydarzenia – surowe, ale wyraziste, proste, ale pełne znaczenia. Dziś, po dekadach, wciąż budzi emocje i wspomnienia. Kto z nas nie miał koszulki, przypinki czy plakatu z tym kultowym znakiem?
Jeśli masz w swojej kolekcji przedmiot z logiem Jarocina – pochwal się nim w komentarzu! To dowód na to, że legenda wciąż żyje.
Źródło: Gmina Jarocin (fb)
Fot. m.facebook.com
