Wczorajszy plenerowy koncert w Jarocinie nie odbył się zgodnie z planem z powodu ekstremalnych warunków atmosferycznych. Silna wichura i ulewa, która zacinała w poziomie, spowodowały zalanie sprzętu nagłośnieniowego i oświetleniowego, co uniemożliwiło bezpieczne wystąpienie na scenie. Mimo to zespół postanowił nie zawieść publiczności i zagrał spontaniczny, akustyczny koncert w hotelowej restauracji.
Nieoczekiwany obrót wydarzeń
Artyści, którzy wcześniej przeprowadzili próbę na scenie, musieli zmierzyć się z żywiołem, który pokrzyżował ich plany. Jak relacjonują, deszcz padał tak mocno, że nawet w samochodach ukrywająca się publiczność miała nadzieję na poprawę pogody. Niestety, warunki nie pozwoliły na bezpieczne przeprowadzenie koncertu na świeżym powietrzu.
Akustyczny bonus dla fanów
W restauracji hotelowej zespół wykonał dla przybyłych utwór, który pierwotnie nie miał znaleźć się w setliście. Była to piosenka „Daleki brzeg” w wersji akustycznej, przy akompaniamencie gitary i chórków. Muzycy zażartowali, że jako „nieprzemakalni” postanowili zagrać właśnie w tym niecodziennym miejscu.
Organizatorzy i zespół mają nadzieję, że uda się wkrótce zorganizować kolejny koncert w Jarocinie, już bez wichury i ulewy. Tymczasem dziękują publiczności za wytrwałość i wsparcie, a także wyrażają nadzieję, że straty organizatorów nie będą zbyt duże.
Źródło: JOK Jarocin
Fot. m.facebook.com

